Recenzja gry
Left
4 Dead
Producent :
Valve Software
Developrer :
Valve Software
Platformy : PC, XBOX 360
Witajcie po
długiej przerwie :) Wybaczcie, że tak długo nic nowego nie zrobiłem, lecz szkoła
i moje lenistwo zmusiły, abym porzucił projekt. Ale jednak wracam ze zdwojoną
siłą i chęcią do działania.
Left 4 Dead.
O tej grze chyba mógłbym pisać w nieskończoność. Dla mnie największe
zaskoczenie w grach o zombie. Swoiste
odświeżenie po Residentach, których jest dosyć dużo na rynku ( nic nie mam do RE,
bardzo lubię te gry). Fabuła jest dosyć prosta, mamy tajemniczego wirusa, który
został wypuszczony przez naukowców. Atakuje on wszystkich ludzi i zmienia ich w
bezmózgie żywe trupy. Mamy grupę ocalałych, którzy są odporni na chorobę i
starają się wydostać z terenów skażonych. Znamy bardzo dobrze ten schemat,
prawda? Ale dodajmy do tego klimat, świetny gameplay, wariacje na temat zombie, świetne postacie
oraz genialne one-linery, to otrzymamy produkt niesamowity, jakim jest omawiana
dzisiaj gra.
![]() |
Zacznijmy od
głównego celu bohaterów, czyli ucieczce ze Stanów Zjednoczonych, gdzie odbywa
się cała akcja gry. W tym celu spotykają ludzi, którzy starają się im pomóc, przeważą
lub zabierając ich ze sobą. W produkcji mamy zaoferowane ok. 6 kampanii, które
są ze sobą w jakiś sposób powiązane (np. widzimy rozbity helikopter, w którym
ostatnio uciekaliśmy na końcu z jednej kampanii). Gra wydaje się być krótka,
ale tu się kłania strona Moderska. Ale o tym później.

Bohaterowie
w tej grze, jak w każdej produkcji Vavle, są niepowtarzalni i i nie da się ich
nie polubić. W grze występują cztery główne postacie : Francis – motocyklista,
typowy osiłek, ale z wielkim sercem i pociesznym tokiem myślenia, Bill –
emerytowany wojskowy, weteran wal w Wietnamie, według mnie, razem z Francisem
nauczył pozostałych używania z broni, Louis – czarnoskóry biznesmen bądź wysoko
postawiony pracownik w pewnej firmie, znany z tekstu „Pills here! „ oraz Zoey –
najmłodsza z ekipy, osiemnastoletnia miłośniczka horrorów, jest ekspertką do
spraw z zombie, często słyszymy teksty, w których mówi nam o tym, jakie powinny
być zombie według wszelakich filmów. Wszystkie postacie dopełniają ich świetne
teksty, które nie raz sprawią, że zagoszczą u was uśmiechem.

Audio w tej
grze jest budulcem klimatu. Koniec i kropka. Podczas gry słyszymy utwory, które
wywołują u nas poczucie lęku, grozy, czujemy się nieswojo w tym otoczeniu.
Także audio to dobra podpowiedź do gry. Gdy zaatakuje nas horda, gra przy tym
charakterystyczna muzyczka, tak samo jest u tanka. W przypadku innych
specjalnych grają kilka nutek, każda oznacza innego zombie, czy to Huntera, czy
Smokera.

Grafika to
już stary dobry Source, więc liczcie się
z dosyć długimi loadingami. Jednak od strony prezentacji grafiki, twórcy jak na
tamten okres dużo się napracowali przy dopieszczaniu swego silnika. Efekty wybuchów,
świateł, cząsteczek , itd. są niesamowite
jak na ten silnik. Tu szczerze muszę powiedzieć, że gra po 3 latach jest nadal
bardzo ładna i może konkurować z tytułami z 2010 r. ( BF 3 w tym roku wymiata J ). Do czego mogę się uczepić w tym
momencie to rzadkie, ale jednak błędy techniczne. Czasami tekstury się nie wczytają i to czasami
może przeszkadzać.

Gameplay to
FPS z dużą ilością przeciwników. Na ekranie ciągle będzie widać krew, a licznik
zabitych żywych trupów będzie rósł i rósł. Gra opiera się na kooperacji. Aby
przeżyć i dojść do końca etapu należy siebie ubezpieczać i pomagać sobie
nawzajem. W grze występuje pasek życia, nie ma auto regeneracji. Leczymy się za
pomocą apteczek oraz środków przeciwbólowych. Do eksterminacji posłużą nam
karabiny maszynowe, shotguny, snajperka, koktajl Mołotowa i bomba przywoławcza,
która przywołuje do siebie zombie i po pewnym czasie eksploduje. Bolączką gry
jest na pewno, gdy grami sami lub w niepełnym składzie, głupota botów. Stoją w
miejscu w czasie ataku hordy, mają problemy z przechodzeniem niektórych
fragmentów mapy lub nie chcą wejść do chekpointów.

W grze
występuje kilka specjalnych zarażonych: Hunter- szybki jegomość, który jeśli
wskoczy na ciebie automatycznie cię obezwładnia, Boomer- wymiotujący i
wybuchający specyficzną substancją, która zwołuje zombie na ciebie, Smoker-
potrafiący swoim językiem przyciągną osobę i ją oddzielić od reszty, Witch-
żeński zombie, który przesiaduje w specyficznych miejscach, jeśli zwróci na
ciebie uwagę, zaczyna cię atakować i powala jednym hitem oraz Tank –
najsilniejszy z całej ekipy, którego należy pokonywać wspólnie z resztą, jest
potężny oraz wytrzymuje duże obrażenia. Do tego trzeba dodać rewolucyjny system
rozmieszczania mobów, które pojawiają się zawsze w różnych miejscach.

Multi tej
gry można podzielić na trzy tryby : Kampania online, tryb Kontra oraz Przetrwanie.
Kampania to klasyczne przechodzenie misji z przyjaciółmi, z którymi musimy
współpracować. Kontra to tryb Ocalni vs Zakażeni. Gracze wcielają się w obie
strony, Ocaleni starają się dojść do safehousów ( checkpointy kampanii), a zarażeni
im przeszkadzają. 2 rundy rozgrywają się w tym samy fragmencie, tylko drużyny
zmieniają strony. Tryb Przetrwanie to
próba czasowa, podczas której staramy się jak najdłużej przetrwać hordy
atakujących nas zombie, przypomina to tryb hordy z Gearsów, tylko jest to na
czas.

Co do odczuć
podczas grania – było wybornie. Grałem z kolegami, śmialiśmy się z własnej
głupoty lub botów. I szczerze, jest to jedyna gra, w której oddałem koledze
swoją apteczkę, mimo iż sam miałem mało życia. Jeśli nadal się zastanawiasz nad
zakupem tej gry, bierz w ciemno. Na pewno będziesz miał wielką radochę, gdy
będziesz się wcielał w jednego z Ocalałych. Polecam !
Plusy: Minusy:
-klimat - długie loadingi
-oprawa
audiowizualna - nieudolność botów
-postacie - drobne problemy
techniczne
-gameplay
-
tryb multi
Ocena
9/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz